Refleksja

ks. Edward Sztafrowski, Wprowadzenie do liturgii Mszy niedzielnych i świątecznych

1. Pismo święte posługuje się bardzo często symboliką światła, ponieważ posiada ona szerokie zastosowanie i bardzo przystępne dla umysłowości przeciętnego człowieka. Każdy przecież aż nazbyt często doświadcza dobroczynnego działania światła.
Zabulon to jedno z dwunastu pokoleń Izraelskich, które po wejściu do Palestyny otrzymało północną jej część. Na terytorium tego pokolenia leżało miasto Nazaret i Kana Galilejska. Również Neftali był protoplastą jednego z dwunastu pokoleń izraelskich i jego potomstwo otrzymało północną część Palestyny. Tak więc obydwa pokolenia zamieszkiwały Galileę, którą nazwano także "krainą pogańską", ponieważ ludność żydowska zmieszana była i współżyła z poganami.
Mówiąc o upokorzeniu krainy Zabulona i Neftalego, prorok ma na uwadze inwazję Tiglat-Filesera III na królestwo izraelskie w 732 r. i deportację mieszkańców Galilei na wygnanie. Okres niewoli może być słusznie przyrównany do swego rodzaju ciemności, jaka zalega nad narodem, który się znalazł poza ziemią ojczystą. Izajasz zapowiada jednak wygnańcom równocześnie wyzwolenie z niewoli. Co więcej, wybiegając daleko w przyszłość, głosi ukazanie się wielkiej światłości. Była to przepowiednia odnosząca się do czasów mesjańskich. Wyzwolenie z niewoli i rozbłyśnięcie światła w ciemnościach przynosi zawsze radość i wesele. Tak właśnie było wtedy, gdy wygnańcy galilejscy powracali z niewoli do ojczystej ziemi i działo się zwłaszcza w momencie, gdy na ich ziemi zamieszkał Mesjasz.
2. Jednym z głównych powodów napisania listu przez św. Pawła do gminy korynckiej było rozbicie, jakie zaistniało w tym Kościele. Stąd słyszymy dziś tak mocne słowa, w których Apostoł upomina Koryntian w imię Jezusa Chrystusa, aby nie było wśród nich rozłamów. Zauważmy, jak trudno było zachować jedność już w czasach apostolskich i jak niezwykle łatwo dochodziło do rozbicia i to na tle stosunkowo mało ważnych spraw. Wszystko wskazuje na to, że wierni gminy korynckiej podzielili się aż na cztery odłamy. Jedni uważali się za uczniów Pawła, inni zaś Apollosa lub Kefasa (Piotra), podczas gdy część odwoływała się bezpośrednio do Chrystusa. Stąd mówiono wprost: "Ja jestem Pawła, a ja Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa".
Ponieważ wspólnota chrześcijańska jest Ciałem Chrystusa, stąd rozłam w niej zachodzący oznacza w praktyce podział samego Chrystusa, co prowadzi do jakiejś niedorzeczności. Tylko bowiem Chrystus umarł za wszystkich i tylko On jest najwyższym, jedynym Nauczycielem. Powołuje On wprawdzie Apostołów, ale nie po to, by dla siebie zdobywali uczniów. Z tej też racji ci, którzy głoszą Ewangelię, mają głosić Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego, a nie ludzką mądrość, aby ich podziwiano.
Chociaż sprawa, o której pisze Apostoł, dotyczyła wspólnoty korynckiej, jednak zawsze zachowuje swoją aktualność. W każdym bowiem okresie grozi wiernym niebezpieczeństwo rozłamu. O tym winni pamiętać nie tylko wierni, którym się głosi Ewangelię, ale również ci, którzy podejmują w Kościele funkcje apostolskie. Zadaniem głosiciela Ewangelii nie może być nigdy zdobywanie dla siebie uczniów, lecz głoszenie dobrej nowiny, której główną treść stanowi "krzyż Chrystusa", czyli nauka o zbawieniu ludzi przez posłuszeństwo Syna Bożego, Jego poniżenie i śmierć krzyżową, podjętą z miłości ku ludziom.
3. Ewangelia wyraźnie wskazuje na to, że na Jezusie spełnia się zapowiedź proroka Izajasza. Dzięki Chrystusowi nad Galileą zabłysło wielkie światło. Tu przecież w Nazarecie Słowo stało się ciałem w dniu zwiastowania. A chociaż zgodnie z przepowiednią proroka Micheasza narodzenie Chrystusa miało miejsce w Betlejem judzkim, to jednak całe swoje dzieciństwo i młodość, aż do publicznego wystąpienia, spędził On w Nazarecie galilejskim. Stąd nazywano Go Mistrzem z Nazaretu lub po prostu Nazarejczykiem. Był to jednak wszystko okres życia ukrytego, w którym Chrystus wzrastał na podobieństwo innych Izraelitów, niczym specjalnie na zewnątrz się nie wyróżniając. Dlatego szczególnego znaczenia nabiera to, co jest związane z publiczną działalnością Chrystusa, poczynając od chrztu w Jordanie.
Jak wiadomo Jan Chrzciciel udzielał chrztu pokuty w pobliżu Jerozolimy, a więc w Judei. I tutaj przybył Chrystus, aby przyjąć chrzest z rąk Jana. Przy tej okazji nastąpiła inauguracja publicznej działalności Mesjasza. Bezpośrednio po chrzcie Chrystus udał się na pustynię, aby pościć przez czterdzieści dni (por. Mt 4, 1). I ten epizod z życia Chrystusa związany był z Judeą (pustynia judzka). Po zakończeniu tego czterdziestodniowego przygotowania miał Jezus rozpocząć już publiczne nauczanie. Nie pozostał jednak w Judei, ponieważ dowiedział się o uwięzieniu Jana Chrzciciela przez Heroda. Na skutek tego usunął się do Galilei. Tutaj nawiedził najpierw Nazaret, lecz przez swoich został odepchnięty. Osiadł przeto w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu Zabulona i Neftalego, aby publicznie nauczać. Co więcej, nad jeziorem Galilejskim powołał ostatecznie Szymona i brata jego Andrzeja oraz innych dwóch braci: Jakuba i Jana. Obchodził też całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o Królestwie i lecząc wszelkie choroby i słabości wśród ludu. W ten sposób rzeczywiście nad całą Galileą zabłysło wielkie światło. Rozproszyło ono mroki ciemności i przyniosło prawdziwą radość wszystkim, którzy zetknęli się z Chrystusem, słuchali Jego przepowiadania i doznali bezpośrednio Jego dobroci.
Nic przeto dziwnego, że Ewangelista Mateusz, który jak wiadomo kierował swoją Ewangelię przede wszystkim do chrześcijan nawróconych z judaizmu, przytacza dziś proroctwo Izajasza (z pierwszego czytania) i wyraźnie stwierdza, że miało ono charakter mesjański.
MSZE ŚWIĘTE

   Niedziele: 08:00 10:30
                           14:00  Nabożeństwo

Dni powszednie:
        środa i piątek
       pozostałe dni   


 07:00
17:00

 

Kalendarium intencji
intencje na dany dzień
brak wolnych intencji
wolne intencje
27 stycznia 2023
Zgłoś swoją intencjęZobacz wszystkie intencje >