Refleksja

ks. Edward Sztafrowski
Wprowadzenie do liturgii Mszy niedzielnych i świątecznych

Całe proroctwo Habakuka, którego dziś słuchamy w pierwszym czytaniu Słowa Bożego, posiada ciekawą formę literacką. Zostało mianowicie ujęte w formę dialogu pomiędzy prorokiem i Bogiem (Jahwe). Wypowiedź Habakuka przybiera w nim postać skargi; może też być nazwana lamentacją. Po każdej zaś tego rodzaju wypowiedzi proroka przychodzi odpowiedź ze strony Boga. Również w dzisiejszym fragmencie mamy na początku właśnie skargę proroka, a w części drugiej wyjaśnienie udzielone przez Pana.
Prorok żali się przede wszystkim na to, że zmuszony jest patrzeć na nieprawość, jaka się dzieje w narodzie przez Boga wybranym: panuje w nim ucisk i przemoc, powstają spory, wybuchają waśnie. Wszystko zdaje się wskazywać na to, że Pan jest jakby obojętny wobec postępowania narodu, który przecież wybrał sobie na szczególne dziedzictwo.
Bardzo ważna jest odpowiedź, jakiej Bóg udziela na tego rodzaju wątpliwości. Otóż wcale nie patrzy obojętnie na postępowanie swego narodu i tylko pozornie zdaje się opóźniać. Można powiedzieć, że ta uwaga ma powszechne zastosowanie. Zawsze przecież, gdy widzimy zło, które jakby bezkarnie się panoszy, chcielibyśmy od razu być świadkami kary Bożej: ponosi nas wtedy źle pojęta gorliwość. Zapominamy, że Pan Bóg jest cierpliwy i zawsze czeka na nawrócenie. Kiedy jednak ono nie następuje, przychodzi, aby wymierzyć to, na co człowiek zasłużył. Stąd zawsze należy "czekać".
Szczególnego znaczenia nabiera wyjaśnienie dotyczące odpowiedzialności: "Zginie ten, co jest ducha nieprawego, a sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności". A więc Pan Bóg nie stosuje nigdy tzw. zbiorowej odpowiedzialności, lecz każdy indywidualnie odpowie za swoje postępowanie. Kto więc pragnie osiągnąć pełnię życia musi dochować Bogu wierności. Nie zawsze przychodzi nam to łatwo, zwłaszcza wtedy, gdy jesteśmy otoczeni ludźmi, którzy nie liczą się z prawem Bożym. W takich chwilach potrzebna jest naprawdę głęboka, żywa wiara. Nie dziwi nas, że Apostołowie prosili Chrystusa, aby "przymnożył im wiary". Ciekawa wszakże była odpowiedź Mistrza na tę prośbę. Najpierw, jakby uchylając się od bezpośredniej odpowiedzi, podkreśla niezwykłą moc wiary. Oświadcza, że nawet jej odrobina, tak mała jak przysłowiowe ziarnko gorczycy, może właściwie wszystko zdziałać. Obrazem zaś jej mocy będzie wyrwanie z korzeniami drzewa morwowego, które potrafi przetrwać na jednym miejscu ok. 600 lat (a więc bardzo mocno się zakorzenić).
Następnie Chrystus już bardziej bezpośrednio nawiązuje do prośby Apostołów o pomnożenie wiary, wskazując na sposób, w jaki można je osiągnąć, a mianowicie przez pokorną służbę. Chodzi oczywiście o służbę Bogu, ale trzeba przyznać, że nie jest ona wcale łatwa, ponieważ wymaga tego, co jest w pewnym sensie przeciwne naszej naturze. Na ogół jesteśmy przecież nastawieni na to, aby nas doceniano, aby zauważono naszą pracę i słusznie za nią wynagrodzono. Taką też postawę przyjmujemy nieraz nawet wobec Boga: służąc Mu pragniemy, aby stale nam błogosławił i to w formie, jaką uznamy za słuszną. Stąd niezwykle trudno przychodzi powiedzieć sobie: "jesteśmy tylko nieużytecznymi sługami, wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać". A właśnie taka dopiero postawa jest wyrazem naszej żywej wiary i sprawia, dzięki działaniu Bożemu, jej pomnożenie.
 
Z napomnień i pouczeń, jakie kieruje dziś św. Paweł do swojego ucznia Tymoteusza, biskupa Efezu, poznajemy wielle ważnych spraw dotyczących życia pierwotnego Kościoła. Najpierw dowiadujemy się, że poszczególnymi Kościołami lokalnymi kierowali pasterze ustanowieni przez Apostołów. Do tej funkcji byli przeznaczani specjalnym obrzędem. Dziś św. Paweł wspomina tylko o włożeniu rąk, przy innej okazji doda, że tej czynności towarzyszyła modlitwa o udzielenie szczególnej łaski Bożej. Zauważmy, że jest to czynność, która ma miejsce do dziś w obrzędzie święceń. Włożenie zaś rąk daje "charyzmat Boży", a więc specjalny dar, który nie tylko upoważnia, ale też i uzdalnia do głoszenia Ewangelii, dzięki pomocy udzielanej przez Boga.
Ze słów Apostoła pośrednio wynika, że Tymoteusz już dawno przez włożenie rąk otrzymał wspomniany charyzmat i być może poddał się pewnemu zniechęceniu na skutek trudności napotkanych w głoszeniu Ewangelii. Stąd mowa o rozpaleniu na nowo "Bożego charyzmatu" oraz zachęta do przezwyciężenia przeszkód. Z tego również należy wnioskować, że człowiek otrzymujący wspomniany tutaj charyzmat nie zostaje pozbawiony wolnej woli w tym sensie, żeby Bóg przejmował całkowicie inicjatywę. Przeciwnie, zaktualizowanie "Bożego charyzmatu" jest uzależnione od postawy człowieka.
Dowiadujemy się wreszcie, że niezwykle ważnym zadaniem biskupów było od samego początku strzeżenie depozytu wiary, a więc całego dziedzictwa wiary i miłości, przyniesionego przez Chrystusa. W wypełnianiu tego obowiązku pasterzy wspomaga Duch Święty.
MSZE ŚWIĘTE

   Niedziele: 08:00 10:30
                           14:00  Nabożeństwo

Dni powszednie:
        środa i piątek
       pozostałe dni   


 07:00
18:00

 

Kalendarium intencji
intencje na dany dzień
brak wolnych intencji
wolne intencje
5 października 2022
7:00
  • (recytowana) Za zm. Oswalda Bombelek, rodziców, rodzeństwo, Annę i Leonarda Habrom, zm. z pokrewieństw Bombelek, Habrom, Kaczyński, Kłosek i dusze w czyśćcu cierpiące.
Zgłoś swoją intencjęZobacz wszystkie intencje >